Tegoroczny sezon okazał się wyjątkowo trudny dla producentów zbóż. Nałożyły się na to wiosenne przymrozki, susza oraz czerwcowe fale upałów, przez które ziarno nie wykształciło się tak, jak powinno. Z danych KRIR wynika, że plony w wielu regionach kraju są średnio o około 30% niższe w porównaniu z ubiegłym rokiem. Choć w magazynach wciąż zalega część zapasów z poprzednich lat i bezpieczeństwo żywnościowe kraju nie jest zagrożone, to dla pojedynczych gospodarstw sytuacja staje się krytyczna.
Największym problemem jest dramatyczny spadek opłacalności produkcji. Stawki oferowane w skupach są zbyt niskie w relacji do kosztów prowadzenia prac polowych – zwłaszcza cen oleju napędowego. Jak obrazowo wylicza samorząd rolniczy, rolnik za sprzedaż całej tony pszenicy jest dziś w stanie kupić jedynie około 120 litrów paliwa.
W odpowiedzi na pogarszające się nastroje na wsi KRIR skierowała oficjalny apel do rządu o uruchomienie konkretnych form pomocy:
-
Wyższy zwrot za paliwo: podniesienie stawki zwrotu podatku akcyzowego za paliwo rolnicze do 2,00 zł za litr (obecnie wynosi ona 1,48 zł/l).
-
Wsparcie materiału siewnego: zwiększenie dopłat do nasion kwalifikowanych do kwoty 160 zł za hektar, co ma zapobiec rezygnacji rolników z dobrej jakości materiału przed jesiennymi siewami.
-
Interwencja w Brukseli: wniosek do Komisji Europejskiej o podwyższenie minimalnych cen interwencyjnych dla rynku zbóż.
Przedstawiciele izb rolniczych podkreślają, że bez szybkiej reakcji państwa przed zbliżającymi się jesiennymi pracami polowymi wiele gospodarstw nie będzie w stanie pokryć bieżących kosztów i przygotować gruntów pod kolejny sezon.
<Grafika wygenerowana przez AI

Dyskusja